ŻWIREK TROCINY MATY DRY BED - WSZYSTKO MA JAKIEŚ WADY CZYLI O PODŁOŻACH SŁÓW KILKA
18:20Hejka!
Tak, tak, tak... Wczoraj nie dodałam posta, ale wynikło to z tego, że nie było mnie od 16.00 w domu (wróciłam po 20.00) i już nie miałam siły włączyć laptopa i coś napisać. Myślałam tylko o tym, żeby położyć się spać :D Wally z resztą jak przyszłam już leżał koło tunelu i słodko śpiochał. Dopiero rano się przywitał ze mną. A dzisiaj cały czas mnie zaczepiał. Zjadł resztkę trawki własnoręcznie wyhodowanej i spał.
A dziś coś co kiedyś już było... A raczej było króciutko opisane i nie wiem czy coś można było się z tego dowiedzieć. Mowa o podłożach dla świnek. Kolejny mój kompletnie spontaniczny pomysł na posta. Mamy różne warianty, jako podłoże dla świnek. Żwirki zbrylające, niezbrylające, z drzew liściastych, z drzew iglastych, drewniane, sylikonowe etc.
Do wyboru, do koloru jak to mówią. Zaczynamy od żwirku bo jest to najpopularniejsze podłoże wśród posiadaczy świnek. Jedni mówią na to żwirek inni pellet. Obie formy są prawidłowe, ale jaki żwirek wybrać dla naszych pupili? Od razu z naszej listy wywalamy żwirek sylikonowy.
Kiedy Wallego nie było jeszcze u nas w domu, musiałam się poduczyć nawet o podłożu. Miałam przed Wallym bardzo długą przerwę w posiadaniu zwierząt, ale jak pewnego dnia poszłam z koleżankami do sklepu zoologicznego zakochałam się w świnkach morskich, i od tamtej pory to te gryzonie są w mojej głowie. Jako podłoże Wally miał trociny, ale gdzieś tam w internecie przeczytałam z mamą, że świnki najczęściej siusiają w kąty i żeby nie śmierdziało, w kąty warto sypać żwirek sylikonowy dla kotów. Po pewnym czasie przestałam stosować tego typu wymyślunku, ponieważ Wally zaczął odkopywać ten żwirek i się bałam że się tym zatruje. Nawet jeśli macie matę łazienkową czy też drybed i chcecie sypać pod to żwirek sylikonowy lepiej się powstrzymajcie. Jeśli świnka nigdy nie ,,zaglądała'' pod matę czy też drybed nie znaczy to, że nigdy nie odkryje. Wiecie do czego zmierzam, chodzi o to że świnka może zjeść ten sylikonowy żwirek , a jest on niebezpieczny gdy zwierze go zje. Żwirek sylikonowy - ZŁO!
Żwirek drewniany... Są zbrylające lub też nie. Moim zdaniem taki zbrylający jest bardziej wydajny i wygodniejszy w sprzątaniu, bo codziennie wywalamy brudne ,,grudki'' żwirku.
Pamiętajmy, że żwirek nie nadaje się do wyłożenia klatki tylko sam. Podrażnia łapki śwince. Wy chyba byście nie chcieli chodzić po samych kamieniach, prawda? Dlatego pomyślmy o jakiejś macie albo kocyku.
Kolejny wariant to trociny. Z nimi też jest sporo do pogadania. Jeśli mamy same trociny, musimy się liczyć z kilku razowym zamiataniem wokół klatki :D No niestety. Dużo osób decyduję się na trociny bo są najtańsze. Ale moim zdaniem są nie wydajne i zbyt często trzeba je sprzątać, bo szybko zaczynają brzydko pachnieć. Mi np. na raz schodzi prawie pół paczki trocin (na tą czerwoną klatkę - 50cm), nie wyobrażam sobie jakbym miała sypać trociny na cały jego wybieg który ma prawie 140cm O.o
Często świnki mają uczulenie na trociny (mówię tu o nieodpylonych). Dlatego musimy kupować ze sprawdzonych źródeł.





1 komentarze
Zbrylające też nie są dobre, bo w razie zjedzenia przez świnkę taki żwirek w brzuszku się zbryli i doprowadzi do tragedii. :/ Ja kupuję żwirek drewniany w dużych torbach na Allegro. Kiedyś kupowałam w kolorowym markowym opakowaniu, a nst razem poszukam jakiejś jeszcze tańszej opcji. Przy sprzątaniu wywalam całość, nie chce mi się bawić w wybieranie 'tu nasikała, a tam nie'. :D
OdpowiedzUsuńOgólnie, świetny tekst. Szeroki temat, a zgrabnie go ujęłaś. :)
Bardzo dziękuję za każdy komentarz!